środa, 13 czerwca 2012

(za)słodko..

huhuh,polski-odhacz.! a jednak warto było przysiąść w weekend.;d

tak,jestem łasuchem jeśli chodzi o słodycze i nie znam umiaru,aż nie rozboli mnie brzuch je pochłaniam.; O
ale cóż,niedługo wracam na trasę to wszystko się unormuje i wtedy zminimalizuję cukier w swoim menu..(;
może i obsesja z mojej strony,ale przecież można(bo już tak robiłam) jeść dobrze i zdrowo :owoc zamiast cukierka. <;

jutro dwie lekcje wf także całkiem dobrze..;d

sport uzależnia ale to dobre uzależnienie.


ot co..(;

realizacja planu-start ..


dopóki walczysz ,jesteś  zwycięzcą..(św.Augustyn z Hippony)


P.(;



1 komentarz:

  1. powodzenia :)
    słodycze to zło, nawet nie o cukier chodzi, a o utwardzane tłuszcze trans ;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję i zapraszam ponownie.(;